Przystojniak z kurortu

Robiłam dla koleżanki zdjęcia jej rocznego synka z siostrzyczką. Filipka fotografowałam już jako niemowlę i pamiętam, że sporo płakał. Tym razem jednak wszystko było inaczej.

Było to akurat w momencie stawiania pierwszych kroków i poznawania nowych rzeczy, był więc roześmiany i ciągle czymś zaciekawiony.

To zdjęcie powstało, kiedy próbowaliśmy zrobić Filipkowi zdjęcie z okularami, co wydawało się być nieludzkim osiągnięciem. W domu przeprowadziłam selekcję zdjęć, wyretuszowałam je. Ta fotografia nie zainteresowała mnie na pierwszy rzut oka. Przed usunięciem zdjęć przejrzałam je jeszcze raz  i wybrałam je żeby spróbować obróbki innej niż zwykle. W końcu każdy ma inne oko.

Długo zastanawiałam się nad jej retuszem. Chciałam żeby miała brązowe odcienie i wyglądała jak namalowana, wyglądała jak obraz z dawnych czasów.

\"Švihák

Zdjęcie poprawiałam jakieś półtorej godziny, skończyłam długo po północy. Eksperymentowałam z krzywiznami, zmieniałam odcienie i nasycenie, wypróbowałam różne gradienty i krycie. Uwydatniłam oczy.

Kiedy rano spojrzałam na fotkę świeżym okiem stwierdziłam: „To jest to!“

Fotografowałam z przesłoną 2,1/160s, ISO 160 i obiektywem ze stałą ogniskową od Canona 135mm f2L USM.

Na zdjęciu nie da się poznać, że było zrobione na trawie, raczej na jakimś tle. Uwielbiam bokeh jaki daje to szkło. 

Autor: Jana Hlavicová

SEKRET PIĘKNYCH ZDJĘĆ

Jak też mieć takie